Sheclat: Różnice pomiędzy wersjami
(→Plotki) |
|||
| Linia 172: | Linia 172: | ||
*Przez rysy twarzy niektórzy wołają na niego "centaurza morda". | *Przez rysy twarzy niektórzy wołają na niego "centaurza morda". | ||
*Ma dobrą pamięć do twarzy, co zdecydowanie przydaje mu się w pracy. | *Ma dobrą pamięć do twarzy, co zdecydowanie przydaje mu się w pracy. | ||
*Posiada aż dwa amulety - przewodniki magiczne. Jeden otrzymany od Galeny wyglądający jak jakieś zwierzęce kosteczki, drugi od Fragerity - w kształcie kamienia ciosanego w kształcie lunuli. | |||
=''Plotki''= | =''Plotki''= | ||
Wersja z 21:32, 17 lip 2025
Wygląd

Sheclat to wysoki sylvari o szerokich ramionach. Jego ciało jest dobrze zbudowane, dodatkowo wygląda na mocno zbite i twarde, a to za sprawą jego kory, która wygląda bardziej drewniane, niż liściaste. Jego ciało jest w kolorze jaśniejszego brązu, choć wzory, które zdobią jego klatkę piersiową, wyglądają tak, jakby ociekał ciemną czekoladą, układając się w nieregularnych zaciekach. Twarz kakaowego sylvari jest podłużna, a do tego ma dosyć surowe rysy – jego szczęka jest szeroka, kąciki ust opadają naturalnie lekko w dół, zaś ułożenie wzoru z twardszej kory wyostrza jego policzki. Liście na czole i łukach brwiowych kakaowego są ciemniejsze i twardsze. Nos sylvari ma płaski, oczy lekko skośne, szare, o owalnych źrenicach. W miejscach uszu strażnik ma konstrukcję składającą się z dwóch, zawiniętych liściopodobnych tkanek, do których wkradła się domieszka nieśmiałej zieleni. Na głowie zaś, jako imitację ludzkich włosów, Sheclat ma sztywne, długie liście w kolorze czekolady. Niektóre z liści, zazwyczaj zawiązanych w niski kucyk, są lekko obszarpane i nacięte. Nocą sylvari świeci intensywnym, jasnym blaskiem, który przełamuje jego ogólnie ciemną sylwetkę.
Co do ubrań, zazwyczaj nosi się w nieco lżejszych wariantach ciężkiego uzbrojenia, stawiając bardziej na wygodę i mobilność. Niejednokrotnie nosi na sobie jakieś obszarpane zębem czasu chusty czy inne narzuty, czasami kłócące się z lśniącą i wypielęgnowaną zbroją, o którą sylvari stara się dbać. Rzadziej można spotkać go w lżejszym odzieniu, które dobiera zależnie od sytuacji. Próżno u niego szukać prawdziwie bogatych szat, zazwyczaj obkupuje się w sklepach z odzieżą z drugiej ręki.
Charakter
Kakaowy sylvari na pierwszy rzut oka może wydawać się śmiertelnie poważny – a to za sprawą mało ekspresywnej facjaty, która nawet gdy się uśmiecha, to kąciki ust ma w dół. Jego flegmatyczne usposobienie może dodatkowo podbijać to wrażenie, bowiem Sheclat nie ekscytuje się nadmiernie byle czym. By wywołać u niego jakieś większe emocje, trzeba go naprawdę solidnie zaskoczyć. Najłatwiej widoczna jest u niego gama emocji negatywnych, jak irytacja czy zdenerwowanie, które niegdyś towarzyszyło mu dosyć często. Od kiedy jednak wyciszył się i oderwał od toksycznego środowiska koszmarytów, udało mu się uspokoić, nabywając przy tym spore pokłady cierpliwości, które niejednokrotnie wystawiane są na próbę. Poza tym, Sheclat bywa interesowny, gdy chce coś osiągnąć, stara się dopasować do rozmówcy i nie naskakiwać bez powodu na drugą osobę. Oczywiście wszystko do czasu, bo gdy ktoś przesadzi z jego cierpliwością, może pochwalić się zasobem słownictwa i postawą godną pana z ciemnej uliczki, przed którym ostrzegają mamy swoje niegrzeczne pociechy.
W kontaktach prywatnych kakaowy sylvari stara się uszanować przestrzeń i widzi-misie drugiej osoby. Nie ma większych problemów z zagadywaniem zupełnie obcych osób, ale też nie będzie na siłę szukać kontaktu, gdy widzi, że druga strona nie jest do tego chętna. Chyba, że ta przykuje jego uwagę nieco bardziej, wtedy można liczyć na to, że kakaowy uczepi się jak upierdliwy rzep i zacznie męczyć swoim jestestwem i zaczepnym żartem. Lubi czasami kogoś powkręcać, co przy jego pokerowej twarzy i znudzonym tonie wychodzi perfekcyjnie. Gdy jednak widzi, że przesadził, odpuszcza, gotów wypić piwo, które sam naważył.
Ogólnie rzecz ujmując, Sheclat jest koszmarytą, który od kilku lat dopiero uczy się życia jak prawy obywatel Tyrii i wychodzi to z różnym skutkiem. Stara się zmienić swoje podejście z przeszłości i odciąć od tego, jaki był dawniej, choć środowisko, w którym przebywał miało i ma nadal na niego spory wpływ. Dodatkowo mieszka w dzielnicy Gladium, co nauczyło go liczyć przede wszystkim na sobie, do innych zachowując zasadę ograniczonego zaufania. To, co widział i czego doświadczył w swoim życiu sprawiło, że kakaowy strażnik jest odporny na wiele widoków, zapachów i sytuacji, które innych wprawiłyby w ciężkie traumy. W sytuacji zagrożenia potrafi zachować stoicki spokój i myśleć trzeźwo, nie dając się ponosić emocjom.
Umiejętności
Sheclat walczył w swoim życiu sporo i to bardzo na wiele różnych sposobów. Potrafi nieźle przygrzmocić komuś zarówno bronią białą, jak i pięścią, gdy istnieje taka potrzeba. Raczej woli rozwiązywać problemy siłowo, jeśli sytuacja tego nie wyklucza. Poza tym ma dobrą kondycję, potrafi się wspinać, potrafi pływać i pod wodą walczyć, a także zna szereg zupełnie zwyczajnych umiejętności, o których nawet nie warto wspominać. Z tego, czego zaś nie potrafi, to jest totalnym antytalentem artystycznym. Nie potrafi na niczym grać, nie potrafi malować czy rysować, a w tańcu prędzej kogoś zadepcze. Jest dosyć sztywny w swoich ruchach i nie spieszy się z tym, aby to kiedykolwiek zmienić. Kolorów też za bardzo dobierać nie potrafi, przez co chodzi głównie w ciemnych, niegryzących się barwach. Roślin nie hoduje, bo nie ma do nich cierpliwości, a gotowanie nigdy nie było jego priorytetem, przez co żywi się głównie prostymi posiłkami jak chleb ze smalcem czy wrzucone do gara warzywa z sosem.
.
Arty
Ciekawostki
- Do roku 1328 AE powiązany z Koszmarnym Dworem. Bardzo prawdopodobne, że u Koszmarytów jest poszukiwany jako zdrajca z okazji odejścia.
- W Gaju nie jest mile widziany.
- Obecnie mieszka w Lwich Wrotach pod adresem - Lwie Wrota, Stare Miasto 7/9.
- Pali papierosy i cygara.
- Pracuje jako najemnik i łowca głów na legalne zlecenia. Dzięki temu ma trochę znajomości wśród różnych służb porządkowych. Za wyjątkiem Wardenów, tamte tereny omija zazwyczaj szerokim łukiem.
- Czasami z prawej strony twarzy, głównie na powiece i licu, widać u niego ciemniejszą barwę, która może być zarówno jakimś siniakiem, albo malunkiem bojowym.
- Przez rysy twarzy niektórzy wołają na niego "centaurza morda".
- Ma dobrą pamięć do twarzy, co zdecydowanie przydaje mu się w pracy.
- Posiada aż dwa amulety - przewodniki magiczne. Jeden otrzymany od Galeny wyglądający jak jakieś zwierzęce kosteczki, drugi od Fragerity - w kształcie kamienia ciosanego w kształcie lunuli.
Plotki
- "Jeden wielki czekoladowy konkret. Z nim to przyjemnie sprawy załatwiać, umie się zorganizować chłopak." - Galena
- "Konkretny i nie boi się pracować. Lubi masło." - Fragerita
- "Prostak, cham i patologia. Spoko ziom, ale do niczego się nie przyznam i wszystkiego się wyprę." - Kahvi
- "Kto? Ale żeby zaraz przychlast? Nie sądzę, moim skromnym zdaniem. Coś tam nawet skrywa pod kopułą. I nie taki śmierdzący." - Fonnk aka Fikusomosi
- "Pana Sheclata zdecydowanie cechuje swego rodzaju prostota, której nie sposób pominąć, i to na wielu polach. Być może to także rezultat życiowych doświadczeń, które ukształtowały jego twardy charakter, i w którym to szablonie odnajduję coś znajomego... Wracając, bardzo pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie świadomość pana Sheclata – zarówno dotycząca własnego nieskomplikowania, jak i potencjalnych wad, nad którymi wyraża chęć pracy. Jest zdecydowane lepszym rozmówcą poza scenerią barową, a być może zwyczajnie przy rozmowie jeden na jednego. Nie mogę także narzekać na naszą współpracę. Do tego ma pewien potencjał, który jest warty rozwinięcia, i myślę, że śmiało może mierzyć wyżej." - Lan Li
- "Ten, który trafił me serce... Dobrze, że go nie mam, bo byłoby średnio. W sumie to całkiem zabawne, że zepsuł cały mój plan jednym głupim ruchem, a sporo osób przyklasnęło jego zmyślności, doszukując się tam głębi wszechczasów. A on sam później przyznał, że nie miał żadnego pomysłu, co by zrobił, gdyby trafił lepiej, a ja okazałbym się tym, za kogo się podawałem. Tyle absurdów w jednej sytuacji wręcz prosi się o spisanie do jakiejś sztuki teatralnej." - Epfel
- "Sheclat... nadal pozostaje konkretny i pracowity. Nie wiem tylko czy nadal lubi masło. Obserwuje jego przemianę i to jak się stara... Cicho mu kibicuje i mam nadzieję, zobaczyć jeszcze niejedną zmianę." - Fragerita
- "Sąsiad, jak się okazuje... Mam nadzieję, że jakoś się odnajdzie, bo do tej pory w życiu miał bardzo pod górkę. Potrafi wypić bardzo dużo alkoholu i to wcale nie jest komplement." - Lunnetre
- "Bardzo gruboskórny... i nie ma co się dziwić, skoro przeżył takie rzeczy. Myślę, że to u niego jakiś efekt obronny, tak bardzo głęboko zakorzeniony, że on sam już nie pamięta, co ma w środku. Nie chce, żeby mu współczuć, ale to więcej, niż wymaganie cudu z mojej strony." - Quen
- "Niezbyt skomplikowane chłopisko, ale ma w sobie coś swojskiego, jak kolega z wojska. Lubię ten konkret, którym emanuje, chociaż są chwilę, gdy przydałoby mu się chociaż ziarenko subtelności. Obserwowałam go jednak już jakiś czas i wiem, że ten toporny pancerz okrywa go jedynie z wierzchu. W środku można odnaleźć zupełnie nieoczekiwane rzeczy." - Ilyena








