Rodies Riveria

Z kości przeznaczenia
Wersja z dnia 15:38, 31 sty 2025 autorstwa Ezraholic (dyskusja | edycje) (tylko go usuwam z widocznych kp)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Rodies Riveria
Rasa | Płeć

człowiek | męska

Wiek | Data urodzenia

31 | 13 dzień Sezonu Zefira 1306 AE

Wzrost | Waga

181 cm | 59 kg

Klasa

elementalista

Zawód

runista i badacz w Zakonie Durmanda

Relacje
  • Alessio Riveria - ojciec
  • Hypatia Riveria - matka [*]
  • Jenoah La Via - kuzyn
  • Zoe Favaro - znajoma z Priory
  • Stella Hawk - Magister, przełożona Rodiesa
  • Adisa Maire - dawny przyjaciel z dzieciństwa
Typ osobowości | Znak zodiaku

INFJ-T (Rzecznik) | Koziorożec

Motyw muzyczny

Arden Jones - mr. sunshine
Imagine Dragons - My Life
Imagine Dragons - Dull Knives
Maciej Silski - Prezent

Głos

Maciej Silski - Tęcza

O postaci

Rodies jest całkiem wysokim człowiekiem o szczupłej, wręcz wychudłej budowie ciała, a jego dość jasna karnacja, sugeruje wplątanie askalońskiej krwi w jego głównie krytańskie korzenie... albo rzadkie przebywanie na słońcu. Łagodne rysy twarzy, jasne, niebieskie oczy, długie blond włosy i nieodłączny zarost nadają mu przystojnego wyglądu, nawet kiedy nie przykłada się zbytnio do jego ogarniania. A wręcz - rzadko przykłada się do ogarniania czegokolwiek wokół siebie, kiedy nigdzie nie wychodzi... co jest dla niego standardowym stanem rzeczy, bo większość swojego czasu spędza z nosem w książkach i runach. Z tego też powodu jego kondycja fizyczna w ostatnich latach podupadła, a sam Rodies może poszczycić się niedowagą. Kiedy już wyłoni się ze swojej nory, zazwyczaj można na niego natrafić w przetartych spodniach i powyciąganych swetrach i golfach.

Umiejętności magiczne

Rodies nie jest wybitnym elementalistą i zdaje się nie mieć w tym kierunku szczególnych ambicji. Już w dzieciństwie splatał magię w proste zaklęcia wiatru czy wody, ale zarówno brak parcia z czyjejkolwiek strony, jakiegoś elementalisty-mentora oraz po prostu osobowość Rodiesa poskutkowały w niewielkim rozwinięciu tych umiejętności poza poziom, który potrzebny jest mu do pracy badacza i runisty.

Dziedziny magii

Ze względu na swoje badania i pracę w Zakonie Durmanda Rodies miał styczność z wieloma dziedzinami magii, w tym każdym z elementów - w różnych stopniach. Równie różna jest jego wiedza teoretyczna na ich temat i umiejętności kontroli go w zależności od elementu.

Arkana.
Dziedzina magii, z którą Rodies ma największą styczność przez swoją pracę w Klasztorze Durmanda. Czasem zdarza mu się z niej korzystać poza tworzeniem run, głównie użytkowo, mniej bojowo, np. gdy potrzebuje coś zasilić odrobiną magii.
Powietrze.
Żywioł, który jest Rodiesowi najbliższy i którego kontrola przychodzi mu najłatwiej. Wszelkie zaklęcia i twory podchodzące pod tą kategorię mają największą szansę powodzenia i mogą trwać najdłużej - mimo oczywistej ulotności tego żywiołu. Wliczają się w nią podmuchy wiatru, błyski błyskawic czy bańki powietrza pod wodą.
Woda.
Drugi w kolejności żywioł w "arsenale" Rodiesa. Jest w stanie zmanipulować, ochłodzić czy zamrozić niezbyt wielką ilość cieczy, a nawet ukształtować mniej lub bardziej precyzyjne kształtem kostki lodu czy lodowy łuk. Na wielkie tsunami czy ulewne deszcze nie ma tu jednak co liczyć.
Ogień.
Jest dość częstym gościem przy tworzeniu run, ale poza niewielką manipulacją i zaklęciem tej energii w runie, Rodies nie potrafi stworzyć go z niczego. Do większych projektów użycza zazwyczaj tego rodzaju magii od kogoś innego.
Ziemia.
Mimo jako takich prób zaklinania tego żywiołu, Rodies nie potrafi zmusić go do współpracy, tak elementarnie różni się dla niego od ulotnej energii, którą niesie powietrze.

Tworzenie

Rodies potrafi skupiać magię w mniej lub bardziej stałe formy, tworząc użytkowe bronie czy przedmioty na pewien czas. Kluczowym elementem w skuteczniejszym wykorzystywaniu tej formy magii jest dla niego korzystanie przy tym ze wzmocnionej przez siebie Runą Skupienia rękawicy. Bez niej także jest w stanie przywoływać żywioły do pewnej formy, ale są one mniej stabilne i narażone na szybsze rozpadnięcie się, kiedy Rodies się rozproszy, co, nie ukrywając, zdarza mu się często.

Burzowy łuk.
Główny twór w rękach Rodiesa. Jego niezbyt stabilna, elektryczna forma daje większego kopa strzałom, jeśli chodzi o ich prędkość, kosztem celności - ciężko w końcu oprzeć dobrze strzałę na tak zmiennokształtnej formie.
Lodowy łuk.
Nieco cięższy i na pewno twardszy od burzowej wersji, zapewnia lepszą stabilność celowania.
Burzowe ostrze.
Krótka forma, która służy dostarczeniu elektrycznego szoku. Nie nadaje się do normalnej walki, bo "ostrze" samo w sobie nie ma stabilnej formy. Rodies może tego rodzaju powłokę przywołać po prostu na rękawicy, bez tworzenia ostrza, jeśli nie jest mu potrzebny dłuższy zasięg.

Arkaniczne strzały

Nie jest to do końca magiczna umiejętność, a magia ta nie zawsze pochodzi od Rodiesa. Niemniej, podpada pod magiczny arsenał w jego dyspozycji.
To zestaw fizycznych strzał o końcówkach wykonanych z arkanicznych kryształów zamiast normalnych grotów. Ich zadaniem nie jest w większości przypadków przebicie celu, a "dostarczenie" naładowanego magią kryształu, który u celu rozbija się. Po rozbiciu magia zaklęta w krysztale uwalnia się. Większość strzał Rodies ładuje własną magią elementalisty, ale do niektórych wykorzystuje pomoc innych.

Wietrzna strzała.
Element wiatru. Po uderzeniu rozprężające się powietrza wywołuje falę uderzeniową, która odpycha pobliskie istoty czy obiekty.
Wodna strzała.
Element wody. Po uwolnieniu znajdującej się w środku magii, uwalnia rewitalizującą mgiełkę w chmurze o promieniu około 2 metrów, która pozostawia po sobie wilgotną warstwę na obiektach w zasięgu. Mgiełka nakłada magiczne efekty regeneracji i wigoru na parę minut oraz gasi niewielkie płomienie.
Zamrażająca strzała.
Element wody - lód. Strzała po zderzeniu z mokrą powierzchnią lub taflą wody, zamraża jej wierzchnią warstwę w promieniu około 3 metrów. W innym przypadku strzała rozbryzguje się niewielkimi, ostrymi lodowymi odłamkami z mocą dostateczną by przeciąć skórę czy tkaninę.
Podpalająca strzała.
Element ognia. Magia wybucha w niewielkiej ognistej eksplozji, podpalając przedmioty w jej obrębie.
Roślinna strzała.
Magia łowcy. Uwolnione zaklęcie wytwarza gęste pnącza, które oplatają się wokół wszystkiego w promieniu około dwóch metrów.
Świetlista strzała.
Magia strażnika - światło. Pierwsze zderzenie wywołuje eksplozję, która oślepia intensywnym światłem wszystkich, którzy w jej stronę patrzą, pozostawiając jasną kulę światła, która utrzymuje się przez kilkanaście minut.

Umiejętności niemagiczne

Runy, pieczęci, relikty.
Wielka pasja i zamiłowanie Rodiesa. Chętnie przyjmuje nowe projekty i stawia sobie wyzwania w zaklinaniu w nich coraz różniejszych efektów. Zgrabnie wplata swoje dzieła we wszelkiego rodzaju ekwipunek czy biżuterię.
"Runista Rodies Riveria. Czasem się zastanawiam, czy po prostu chciałeś mieć 3 "erki"." -Zoe, w żartach
Łucznictwo.
Niegdyś jedna z ulubionych form spędzania czasu i jedna z niewielu form walki, którą przyswoił. Strzela całkiem celnie, ale nie ma jednakże zbyt wielkiego doświadczenia bojowego i poza sytuacjami nadzwyczajnymi na ekspedycjach nawet nie strzela.
"Tak, możesz wyjść z nim na dwór, tylko uważaj, żeby nie strzelić komuś w oko, skarbie." - Hypatia Riveria, kiedy Rodies dostał swój pierwszy łuk
Hiperfokus.
Jak na osobę, która łatwo się rozprasza, Rodies potrafi rzecz wręcz odwrotną - całkowicie skupić się na wykonywanej czynności, wyciszając wszelkie bodźce ze świata zewnętrznego i wewnętrznego, by jak najdokładniej i najstaranniej osiągnąć swój cel. Do tego stopnia, że za oknem zdążyła się już zmienić pora dnia, a on zapomniał cokolwiek zjeść, napić się czy w ogóle pójść spać, co nie odbija się potem zbyt dobrze na jego zdrowiu.
"Nie jestem pewny, czy przyszedł tak wcześnie przed innymi, czy jeszcze nie wyszedł." - badacz Treasigh, który zwykle pracuje w pomieszczeniu obok
Archeologia.
Pierwotnie w Klasztorze Rodies zajmował się głównie archeologią i brał udział w wyprawach badawczych, gdzie pracował zarówno z artefaktami i zabytkami, jak i wszelką dokumentacją. Przez swoje zainteresowanie Szóstką, działał głównie na terenach Orr czy czasem Kryty. Obecnie nadal bierze udział w takich ekspedycjach, choć jest to rzadsze przez jego pracę runisty. Skończył też uczelnię wyższą na tym kierunku.
"Być pierwszą osobą, która coś zobaczy po tak długim czasie, który przedmiot spędził zamknięty, zakopany czy zagubiony, to... naprawdę wyjątkowe." -Rodies, opowiadający staremu znajomemu o swojej nowej pracy w Klasztorze
Teksty.
Pracując z wieloma różnej jakości dokumentami, dziennikami czy zapiskami, Rodies stał się całkiem dobry w odcyfrowywaniu nawet tych najmniej czytelnych charakterów pisma.
"Synu, mógłbyś mi odszyfrować tą receptę?" -Alessio Riveria, kiedy aktualnie udało mu się złapać Rodiesa w domu
Technologia.
Na wyprawach i w Klasztorze korzysta z różnego rodzaju technologii i nie przychodzi mu to z trudem. Potrafi obsłużyć dość intuicyjnie większość wręczonego mu sprzętu. Możliwe, że to dlatego, że nie ma żadnej profesury.
"Jak zrobiłem, że zadziałało? No tu jest taki pstryczek, wyłączyłem, włączyłem i chodzi." -Rodies, wykonujący prostą procedurę "a próbowałeś wyłączyć i włączyć" dla współpracownika

Anty-umiejętności

To nie jest jadalne.
Kiedy zabiera się za gotowanie, potrafi zmienić praktycznie każdy zestaw składników w coś kompletnie nie nadającego się do spożycia. Najgorsze, że wcale nie robi tego specjalnie.
"Rodies, od dziś jesteś oficjalnie zwolniony z dyżurów gotowania. Na zawsze." -Magister Stella Hawk, po jego przypadkowym otruciu całej ekspedycji badawczej
Gdzieś to tu leżało...
Dla postronnego obserwatora w jego miejscu pracy może panować bałagan i chaos, ale on doskonale wie, gdzie co jest. Tylko te notatki z jakiegoś powodu wcale nie są tam, gdzie pamiętał, że je odkładał...
"Zagubić tu jakąś kartkę to jak zakopać ją dla przyszłych pokoleń, a praca archeologa chyba powinna wyglądać na odwrót." -Zoe, o miejscu pracy Rodiesa
Matko, uważaj!
Wyczuwanie zagrożenia? Kto ma czas na takie rzeczy, jak leżą przed nim takie interesujące relikty z przeszłości? Dla Rodiesa wyprawy w teren wymagają stałej obecności drugiej osoby, najlepiej Arkanisty, dla jego własnego bezpieczeństwa.
"No nie słyszałem, że się zbliża, patrzyłem przecież na te rzeźbienia na skale..." -Rodies, zaskoczony przez dość głośnego jaskiniowego trolla w jaskini
Czekaj, co?
Bywają momenty, w których Rodies ma porządne problemy ze skupieniem się na tym, co się dzieje dookoła. Zazwyczaj, kiedy wokół pełno jest interesujących dla niego rzeczy lub niecodziennych czy krzykliwych kolorów, przedmiotów i wzorów.
"Halo, Tyria do Rodiesa, skupienie proszę ponownie na mnie." -Zoe, po raz trzeci podczas tej samej konwersacji w bibliotece
Tak, tak, zaraz kończę.
A potem okazuje się, że wcale nie i Rodies spędził tą noc w Klasztorze. I kolejną. Tak, chętnie zostanie, żeby coś dokończyć, nie ma sprawy. Może też dokończyć ten inny projekt, jeśli trzeba. W sumie jeszcze chciałby zrobić tą jedną rzecz...
"A nie chcesz może iść do domu? Proszę?" -Magister Stella Hawk, która nigdy nie myślała, że będzie musiała kogoś wyganiać z pracy

Wyposażenie

Na wszelki wypadek wyprawy

Rękawica z runą skupienia.
Wykonana z jasnej skóry i wzmacniana metalowymi elementami, z półokrągłą runą na grzbiecie. Służy Rodiesowi jako główny magiczny przewodnik w przypadku większych zaklęć.
Runa Skupienia - ułatwia gromadzenie magii oraz wzmacnia stabilność utworzonych konstruktów w pobliżu.
Kołczan.
Kołczan, w którym Rodies trzyma stworzone przez siebie arkaniczne strzały oraz kilka takich ze zwykłymi mithrilowymi grotami. Obecnie znajdują się w nim: kilka mithrilowych strzał oraz ...
Przy kołczanie znajduje się także nóż taktyczny, ale jest rzadko używany przez właściciela.
Ubiór na ekspedycje.
Miks skóry, materiału i metalu w kolorze głównie ciemnoszarym. Posiada kilka run, mających zapewnić mu bezpieczeństwo czy wspomóc w terenie.
Runa Ochrony - Wygrawerowana w kształcie egidy i zasilona przy wsparciu strażniczej magii ma jeden prosty cel - ochronić Rodiesa przed pierwszym atakiem czy uderzeniem. Jest umiejscowiona na plecach.
Runa Lekkości - Niewielkie runy w kształcie skrzydeł na poszczególnych elementach ubioru, zasilone magią powietrza. Sprawiają, że całość ubioru staje się o wiele lżejsza i mniej uciążliwa przy długich wyprawach czy nawet na grząskim terenie.
Runa Powłoki, która czyni ubranie wodoodpornym - wszelkie (nieżrące) ciecze po prostu po nim spływają.

Pozostałe

Torba - na ramię, zapinana na pasek z klamerką, zawiera raczej chaotycznie powrzucaną do środka zawartość. Na wierzchu torby widnieje skrzydlata Runa Powłoki, czyniąc torbę odporną na deszcze i zalanie.
Przybornik - Niebieski i skórzany, kryje małe i łatwe w transporcie przyrządy archeologiczne i badawcze w stylu małej miotełki, szpachelki, pęsetę, kilku metalowych pręcików o różnych końcach czy taśmy mierniczej.
Okulary do czytania - niestety dla Rodiesa niezbędne, jeśli ma do czynienia z czymś mniejszym.
Podręczny notes - w komplecie z małym ołówkiem, oprawiony w skórę, w razie gdyby potrzebował coś zapisać. Na froncie widnieje wypalona Runa Powłoki, która czyni notes wodoodpornym - wszelkie (nieżrące) ciecze po prostu po nim spływają.
Symbolik Dwayny - na srebrnym łańcuszku, zwykle na szyi Rodiesa. O ile akurat nie zdjął i nie zapomniał założyć.

Inne

  • Jest badaczem w Zakonie Durmanda od około 9 lat. Jego specjalizacja to głównie wszelkiego rodzaju runy, choć polem jego badań są często także zaklęte przedmioty i artefakty związane z Szóstką, szczególnie z Dwayną.
  • Często śpi przy biurku w pracy, więc ból pleców i karku to jego częsty towarzysz.
  • Przez nadwyrężanie wzroku przy pracy musi teraz nosić okulary do czytania.
  • Jest jedynakiem z raczej przeciętnej statusem rodziny z Divinity's Reach.
  • Najczęściej spożywa dania na wynos i kanapki (kiedy pamięta o jedzeniu), co wcale nie znaczy, że należą do jego ulubionych posiłków. Do tych zaś zalicza się szarlotka z kruszonką.
  • Na biurku w pracy ma ramkę z rysunkiem krytańskiego ogara o brązowym umaszczeniu i podpisem "Max, 1318-1332AE".

Plotki

Jakby jeszcze kto go widział poza jego stanowiskiem w Klasztorze, to może i by o nim więcej mówiono.

  • "Ma on swój stały kącik przy barze. Zdecydowanie pragnie kontaktu, bo przecież tyle jest innych kącików w bibliotekach." - Lucyna Córa Blasku
  • "Czytelnik na czarnej liście." - Ardavala
  • "Przecież wcale nie molestowałam tego wypłosza. Ale jak coś przede mną ucieka, to jest pocieszne." - Galena