Oliver Emilianus
| Oliver | ||||||||||||||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
Wygląd
Oliver to wysoki, smukły młodzieniec mierzący około 185 centymetrów wzrostu. Jego postura zdradza raczej niedożywienie niż atletyczność – ciało szczupłe, lecz napięte, gotowe do ucieczki lub walki, gdy zajdzie potrzeba. Porusza się cicho, niemal bezszelestnie, jakby przez lata nauczył się znikać w cieniu ulic i ruin. Jest albinosem – jego skóra jest blada jak kreda, wręcz półprzezroczysta w ostrym słońcu Elony, przez co często zakrywa większą część ciała. Twarz ma pociągłą, delikatną, o ostrych rysach i cienkich, niemal nieistniejących brwiach. Oczy przyciągają uwagę – jasne, niebieskie, dodają mu gracji. Gdy światło pada pod odpowiednim kątem, widać w nich także czerwone refleksy - jak by nie były przystosowane do słońca Elony.
Włosy Olivera są śnieżnobiałe, proste i zadbane, sięgają do ramion. Zawsze nosi je rozdzielone przedziałkiem na środku, jakby próbując narzucić pewien porządek chaosowi, który otacza go na co dzień. Czasem pasma przy twarzy są zaczesane za uszy, innym razem swobodnie opadają, przesłaniając częściowo spojrzenie.
Ubiera się w dziwnie. Łączy elementy biedoty z czymś eleganckim. Jego ubrania wpadają w coś na pograniczu kleryka, samozwańczego stróża prawa czy cichego skrytobójcy. Ciągle w kapturze i tym swoim podartym płaszczu w kolorach fioletu. Przy pasie sztylet również w fiolecie przechodzący w różne jego warianty pod różnymi kątami zależy jak się spojrzy, a swoją strukturą przypomina szkło.
Jego ogólny wygląd nie wzbudza zaufania u bogatszych, ale dzieci i bezdomni lgną do niego – wygląda na kogoś „z ich świata”, a jednocześnie jakby nosił na sobie cień dawnych miejsc, ludzi i ran, które nigdy się nie zagoiły.
Charakter
Oliver to chodząca sprzeczność – chłopak, który wychowuje się w brutalnym świecie, ale wciąż nosi w sobie wyidealizowaną wizję tego, jaki ten świat mógłby być. Skąd dokładnie pochodzi – nie mówi. Ale sposób, w jaki mówi, porusza się i obserwuje otoczenie, sugeruje, że ma za sobą dłuższą historię niż te osiemnaście lat, które podaje.
Do Elony trafił niedawno – nie z karawaną kupców, nie z żadnym oficjalnym dokumentem. Po prostu się pojawił. I zanim ktokolwiek się obejrzał, zaczął kręcić się po dzielnicach, gdzie nikt nie zagląda: wśród ruin, sierot i bezdomnych. Tam, gdzie dzieci zwykle nie ufają nikomu, zwłaszcza obcym, Oliver jakimś cudem stał się jednym z nich. A potem zaczeły go podziwiać.
To nie była kwestia siły czy strachu. Oliver ma dar – mówi w taki sposób, że ludzie zaczynają słuchać, zanim zdadzą sobie z tego sprawę. Dzieciaki, które całe życie nauczyły się patrzeć podejrzliwie na wszystko i wszystkich, przy nim czują się bezpieczne, rozumiane, ważne. Traktują go jak starszego brata, który wie, kiedy się śmiać, a kiedy trzeba walczyć. I choć to dziwi, a czasem nawet niepokoi dorosłych, nikt nie potrafi powiedzieć, dlaczego to działa. Oliver to chaotyczny neutralny – nie wierzy w prawa pisane przez tych na górze, bo nigdy nie działały na korzyść takich jak on. Zasady ma własne. Drobne kradzieże? Oszustwa? Blefy? Wszystko to tylko środki do przetrwania. Nie ma z tym problemu – szczególnie, jeśli w efekcie jego dzieci mają co jeść, a ktoś z "władzy" się potknie.
Ale mimo tego surowego zewnętrza, w środku Oliver pozostaje idealistą. Ma głęboko w sercu wizję lepszego świata – sprawiedliwego, bez tyranów i sierocińców. I właśnie ta różnica między tym, co jest, a tym, co powinno być, jest jego źródłem frustracji i gniewu. Ten gniew nigdy nie wybucha bez powodu – ale nosi go pod skórą, jak żar w popiele. Pamięta. I nie wybacza łatwo. Jest zawzięty i pamiętliwy. Jeśli ktoś zawiedzie jego zaufanie, zrani lub zdradzi – może być pewien, że Oliver to zapamięta. Nie zawsze odpłaci od razu, niekoniecznie brutalnie – ale odpłaci. Czasem wystarczy kilka słów w odpowiednich uszach, czasem jedno spojrzenie za dużo. Potrafi być mściwy – ale nigdy bez przyczyny.
Dla swoich – dla dzieciaków, dla tych nielicznych, których uznał za „swoich ludzi” – jest zupełnie inny. Zawsze uśmiechnięty, często żartujący, z ciętym poczuciem humoru. Ciepły, opiekuńczy, lojalny. Ludzie, którzy znają go bliżej, mówią o nim z szacunkiem – nie tylko dlatego, że ich chroni, ale dlatego, że jest kulturalny, elokwentny i ma w sobie jakiś dziwny rodzaj godności, która nie pasuje do jego łachmanów.
Dla tych, którzy znają go tylko z jednej strony – oszust, złodziej, manipulator. Zbyt wygadany jak na ulicznego dzieciaka. Zbyt dziwny. Zbyt… niebezpieczny. Bo Oliver potrafi zahipnotyzować słowem. Gada jak zawodowy kupiec, jak uczony, jak wędrowny kaznodzieja. W rozmowie płynie – dostosowuje się do słuchacza, wyczuwa jego emocje, przewiduje reakcje. Nie używa tego daru tylko dla przyjemności – wykorzystuje go bez skrupułów, by osiągać swoje cele. Może wynegocjować coś z handlarzem, rozproszyć uwagę strażnika, przekonać konkurenta, że lepiej się wycofać – i zrobi to wszystko okradając ich jeszcze ze złota. Zawsze działa, zawsze coś knuje.
Umiejętności
Nie ma co się oszukiwać. Oliver jest złodziejem z dziwną przeszłością i jeszcze dziwniejszymi talentami, a jego kluczowe umiejętności to: otwieranie zamków, kradzież kieszonkowa, skradanie się, rozbrajanie pułapek, włamywanie do budynków, znajomość systemów alarmowych, fałszowanie dokumentów i tożsamości, kamuflaż miejski, znajomość struktur przestępczych i podziemnych - jak i tych bardziej rządowych.
Jego bojowa specjalizacja to walka sztyletem, magia mesmerska - a bardziej niewidki. Jest dosyć skutecznym skrytobójcą. Specjalizuje się w: precyzyjnej eliminacji, walka CQC (Close Quarter Combat, które w dużym skrócie oznacza walki prowadzone w przestrzeniach zamkniętych) z użyciem noża, anatomiczne podejście do ofiary, obserwacja celu i śledzenie, przenikanie do obszarów zabezpieczonych, aktorstwo sytuacyjne/przebieranki (przebrania za niewinnego młodzieńca czy turystę - cokolwiek przychodzi na myśl, plotki głoszą że przebierał się nawet za kobietę i to bardzo seksowną), zasadzki i wszystkie temu podobne.
Z minusów to posiada bardzo smukłą budowę ciała w stosunku do innych mężczyzn więc na siłowo to ma kiepsko, ale nadrabia wszystko sprytem i zwinnością.
Ma też często wybuchowy charakter - co bardzo można zauważyć szczególnie w walce - impulsywność jest jego największym atutem - jak i przekleństwem.
Ekwipunek
Ciekawostki
Jak ludzie go postrzegają:
• Dzieci z ulicy: Starszy brat, opiekun, przyjaciel. Ten, który zawsze wie, co robić. • Dorośli z miasta: Nieufność. Obcy. • Strażnicy i władze: Potencjalny problem. Uśmiechnięty, ale zbyt wygadany. • Przeciwnicy: Manipulant. Trudny do uchwycenia. Chłopak, którego nie da się zastraszyć ani kupić.



