Rodies jest całkiem wysokim człowiekiem o szczupłej budowie ciała, a jego dość jasna karnacja, sugeruje wplątanie askalońskiej krwi w jego głównie krytańskie korzenie... albo rzadkie przebywanie na słońcu. Łagodne rysy twarzy, jasne, niebieskie oczy, długie blond włosy i nieodłączny zarost nadają mu przystojnego wyglądu, nawet kiedy nie przykłada się zbytnio do jego ogarniania. A wręcz - rzadko przykłada się do ogarniania czegokolwiek wokół siebie, kiedy nigdzie nie wychodzi... co jest dla niego standardowym stanem rzeczy, bo większość swojego czasu spędza z nosem w książkach i runach.
a
a
a
a
Umiejętności magiczne
Rodies nie jest wybitnym elementalistą i zdaje się nie mieć w tym kierunku szczególnych ambicji. Już w dzieciństwie splatał magię w proste zaklęcia wiatru czy wody, ale zarówno brak parcia z czyjejkolwiek strony oraz elementalisty-mentora oraz osobowość Rodiesa poskutkowały w niewielkim rozwinięciu tych umiejętności poza poziom, który potrzebny jest mu do pracy badacza i runisty.
Dziedziny magii
Ze względu na swoje badania i pracę w Zakonie Durmanda Rodies miał styczność z wieloma dziedzinami magii, w tym każdym z elementów - w różnych stopniach. Równie różna jest jego wiedza teoretyczna na ich temat i umiejętności kontroli go w zależności od elementu.
Arkana. Dziedzina magii, z którą Rodies ma największą styczność przez swoją pracę w Klasztorze Durmanda. Czasem zdarza mu się z niej korzystać poza tworzeniem run, głównie użytkowo, mniej bojowo, np. gdy potrzebuje coś zasilić odrobiną magii.
Powietrze. Żywioł, który jest Rodiesowi najbliższy i którego kontrola przychodzi mu najłatwiej. Wszelkie zaklęcia i twory podchodzące pod tą kategorię mają największą szansę powodzenia i mogą trwać najdłużej - mimo oczywistej ulotności tego żywiołu. Wliczają się w nią podmuchy wiatru, błyski błyskawic czy bańki powietrza pod wodą.
Woda. Drugi w kolejności żywioł w "arsenale" Rodiesa. Jest w stanie zmanipulować, ochłodzić czy zamrozić niezbyt wielką ilość cieczy, a nawet ukształtować mniej lub bardziej precyzyjne kształtem kostki lodu czy lodowy łuk. Na wielkie tsunami czy ulewne deszcze nie ma tu jednak co liczyć.
Ogień. Jest dość częstym gościem przy tworzeniu run, ale poza niewielką manipulacją i zaklęciem tej energii w runie, Rodies nie potrafi stworzyć go z niczego. Do większych projektów użycza zazwyczaj tego rodzaju magii od kogoś innego.
Ziemia. Mimo jako takich prób zaklinania tego żywiołu, Rodies nie potrafi zmusić go do współpracy, tak elementarnie różni się dla niego od ulotnej energii, którą niesie powietrze.
Tworzenie
Rodies potrafi skupiać magię w mniej lub bardziej stałe formy, tworząc użytkowe bronie czy przedmioty na pewien czas. Kluczowym elementem w skuteczniejszym wykorzystywaniu tej formy magii jest dla niego korzystanie przy tym ze wzmocnionej przez siebie Runą Skupienia rękawicy. Bez niej także jest w stanie przywoływać żywioły do pewnej formy, ale są one mniej stabilne i narażone na szybsze rozpadnięcie się, kiedy Rodies się rozproszy, co, nie ukrywając, zdarza mu się często.
Burzowy łuk. Główny Daje większego kopa strzałom (prędkość)
Lodowy łuk. Zapewnia lepszą stabilność celowania
Burzowe ostrze. Szok elektryczny. Nie nadaje się do normalnej walki. Rodies może tego rodzaju powłokę przywołać po prostu na rękawicy, bez tworzenia ostrza, jeśli nie jest konieczny dłuższy zasięg.
Umiejętności niemagiczne
Runy, pieczęci, relikty. Wielka pasja i zamiłowanie Rodiesa. Chętnie przyjmuje nowe projekty i stawia sobie wyzwania w zaklinaniu w nich coraz różniejszych efektów. Zgrabnie wplata swoje dzieła we wszelkiego rodzaju ekwipunek czy biżuterię. "Runista Rodies Riveria. Czasem się zastanawiam, czy po prostu chciał mieć 3 "erki"." -Zoe, w żartach
Łucznictwo. Niegdyś jedna z ulubionych form spędzania czasu i jedna z niewielu form walki, którą przyswoił. Strzela całkiem celnie, ale nie ma jednakże zbyt wielkiego doświadczenia bojowego i poza sytuacjami nadzwyczajnymi na ekspedycjach nawet nie strzela. "Tak, możesz wyjść z nim na dwór, tylko uważaj, żeby nie strzelić komuś w oko, skarbie." - Hypatia Riveria, kiedy Rodies dostał swój pierwszy łuk
Hiperfokus. Jak na osobę, która łatwo się rozprasza, Rodies potrafi rzecz wręcz odwrotną - całkowicie skupić się na wykonywanej czynności, wyciszając wszelkie bodźce ze świata zewnętrznego i wewnętrznego, by jak najdokładniej i najstaranniej osiągnąć swój cel. Do tego stopnia, że za oknem zdążyła się już zmienić pora dnia, a on zapomniał cokolwiek zjeść, napić się czy w ogóle pójść spać, co nie odbija się potem zbyt dobrze na jego zdrowiu. "Nie jestem pewny, czy przyszedł tak wcześnie przed innymi, czy jeszcze nie wyszedł." - badacz Treasigh, który zwykle pracuje w pomieszczeniu obok
Archeologia. A "Cytat.." -Osoba
Teksty. Pracując z wieloma różnej jakości dokumentami, dziennikami czy zapiskami, Rodies stał się całkiem dobry w odcyfrowywaniu nawet tych najmniej czytelnych charakterów pisma. "Cytat.." -Osoba
Technologia. Na wyprawach i w Klasztorze korzysta z różnego rodzaju technologii i nie przychodzi mu to z trudem. Potrafi obsłużyć dość intuicyjnie większość wręczonego mu sprzętu. Możliwe, że to dlatego, że nie ma żadnej profesury. "Jak zrobiłem, że zadziałało? No tu jest taki pstryczek, wyłączyłem, włączyłem i chodzi." -Rodies, wykonujący prostą procedurę "a próbowałeś wyłączyć i włączyć" dla współpracownika
Anty-umiejętności
To nie jest jadalne. Kiedy zabiera się za gotowanie, potrafi zmienić praktycznie każdy zestaw składników w coś kompletnie nie nadającego się do spożycia. Najgorsze, że wcale nie robi tego specjalnie. "Rodies, od dziś jesteś oficjalnie zwolniony z dyżurów gotowania. Na zawsze." -Magister Stella Hawk, po jego przypadkowym otruciu całej ekspedycji badawczej
Gdzieś to tu leżało... Dla postronnego obserwatora w jego miejscu pracy może panować bałagan i chaos, ale on doskonale wie, gdzie co jest. Tylko te notatki z jakiegoś powodu wcale nie są tam, gdzie pamiętał, że je odkładał... "Zagubić tu jakąś kartkę to jak zakopać ją dla przyszłych pokoleń, a praca archeologa chyba powinna wyglądać na odwrót." -Zoe, o miejscu pracy Rodiesa
Matko, uważaj! Wyczuwanie zagrożenia? Kto ma czas na takie rzeczy, jak leżą przed nim takie interesujące relikty z przeszłości? Dla Rodiesa wyprawy w teren wymagają stałej obecności drugiej osoby, najlepiej Arkanisty, dla jego własnego bezpieczeństwa. "No nie słyszałem, że się zbliża, patrzyłem przecież na te rzeźbienia na skale..." -Rodies, zaskoczony przez dość głośnego jaskiniowego trolla w jaskini
Czekaj, co? Bywają momenty, w których Rodies ma porządne problemy ze skupieniem się na tym, co się dzieje dookoła. Zazwyczaj, kiedy wokół pełno jest interesujących dla niego rzeczy lub niecodziennych czy krzykliwych kolorów, przedmiotów i wzorów. "Halo, Tyria do Rodiesa, skupienie proszę ponownie na mnie." -Zoe, po raz trzeci podczas tej samej konwersacji w bibliotece
Tak, tak, zaraz kończę. A potem okazuje się, że wcale nie i Rodies spędził tą noc w Klasztorze. I kolejną. Tak, chętnie zostanie, żeby coś dokończyć, nie ma sprawy. Może też dokończyć ten inny projekt, jeśli trzeba. W sumie jeszcze chciałby zrobić tą jedną rzecz... "A nie chcesz może iść do domu? Proszę?" -Magister Stella Hawk, która nigdy nie myślała, że będzie musiała kogoś wyganiać z pracy
Wyposażenie
Rękawica z runą skupienia. Rękawica.
Kołczan z arkanicznymi strzałami. Kołczan, w którym Rodies trzyma stworzone przez siebie arkaniczne strzały. Obecnie znajdują się w nim:
Arkaniczne strzały
To zestaw fizycznych strzał o końcówkach wykonanych z arkanicznych kryształów zamiast normalnych grotów. Ich zadaniem nie jest w większości przypadków przebicie celu, a "dostarczenie" naładowanego magią kryształu, który u celu rozbija się. Po rozbiciu magia zaklęta w krysztale uwalnia się. Większość strzał Rodies ładuje własną magią elementalisty, ale do niektórych wykorzystuje pomoc innych.
Na wyprawy
Posiada kilka run w ubraniach, mających zapewnić mu bezpieczeństwo.
Runa Ochrony - Wygrawerowana w kształcie egidy i zasilona przy wsparciu strażniczej magii ma jeden prosty cel - ochronić Rodiesa przed pierwszym atakiem czy uderzeniem.
Pozostałe
Okulary do czytania Notes - a nóż coś ciekawego wartego zapisania Symbolik Dwayny
Inne
Jest badaczem w Zakonie Durmanda od około 9 lat. Jego specjalizacja to głównie wszelkiego rodzaju runy, choć polem jego badań są często także zaklęte przedmioty i artefakty związane z Szóstką, szczególnie z Dwayną.
Często śpi przy biurku w pracy, więc ból pleców i karku to jego częsty towarzysz.
Przez nadwyrężanie wzroku przy pracy musi teraz nosić okulary do czytania.
Jest jedynakiem z raczej przeciętnej statusem rodziny z Divinity's Reach.
Plotki
Jakby jeszcze kto go widział poza jego stanowiskiem w Klasztorze, to może i by o nim więcej mówiono.