Ryouhei Shinkawa
|
✧ Opis zewnętrzny ✧
Ryounei Shinkawa ma trzydzieści cztery lata, ale wyglada na zdecydowanie młodziej, niż wskazywałby jego wiek. Ma wyćwiczoną szczupłą, smukłą sylwetkę i jest dosyć niski jak to kintajczycy, bo ma grubo poniżej 180cm.
Twarz ma pociągłą i o ostrych rysach, a jego ciemne oczy są zimne i przenikliwe, często sprawiające wrażenie, że próbuje czytać w myślach rozmówcy. Ostatnimi czasy można na jego twarzy zobaczyć kilkudniowy zarost, który zdaje się mieć swoje korzenie w przebiegu sprawy nad którą aktualnie pracuję. W lewym uchu ma dwa kolczyki, które albo ukazują jego buntowniczą stronę, albo są elementem przebrania, by bardziej dopasować się do nowego otoczenia – kto wie? Swoje czarne dłuższe włosy zawsze nosi związne w staranny kok z tyłu głowy, nigdy nie rozpuszczone, nigdy w nieładzie. Można by go spokojnie określić jako przystojnego w kanonie piękna Kintaju.
Zawsze jest nienagannie ubrany w eleganckie stroje, które nawet podczas długich śledztw wyglądają czysto i schludnie – a podczas działań pod przykrywką, czy też życiu codziennym poza pracą potrafi stylowo dobrać strój do okazji. Przy pasie nosi dwa identyczne miecze, jest to jakiś eksperymentalny oręż, nowa wersja - już sprawdzonego typu broni nazwanego potocznie mieczem z Nowego Kaineng – nigdy nie skrywa ich przed ludźmi, bo uważa że stanowią one dobry deterrent.
✧ Opis wewnętrzny ✧
Młodszy inspektor to człowiek chłodny i zdyscyplinowany. Zwykle mówi oszczędnie i stara się, by każde słowo miało jakiś przekaz czy wagę – jest to pewnie zasługa długoletniej służby w MinSec – często powtarza o lojalności, obowiązku i konsekwencjach, ale gdy ktoś rozpracuje jego sprytną „barierę”, która wyniosła go na taki szczebel kariery bez żadnego problemu to pozna jego bardziej czułą stronę, gdy opowiada na przykład: o rodzinie i swoim hobby.
Nie podnosi głosu bez powodu, nie gestykuluje gwałtownie, a mimo to potrafi jednym spojrzeniem zbudzić niepokój, jako funkcjonariusz prawa często oczekuje od ludzi pełnej wspólpracy mimo ich odmniennego zdania, a specyfika i metody pracy czy też najprostszej rozmowy w Lwich Wrotach są zupełnie inne niż w Imperium Smoka, gdzie był przyzwyczajony do bycia respektowanym już od samego startu.
W kontaktach z ludźmi stawia na obserwacje, ale równie dużo mówi, wypytuje, wyłapuje szczegóły, gesty, mimike i analizuje je podczas rozmowy – mówi się, że umie poznać kłamce już po tym jak mu z oczu patrzy czy jak się zachowuje.
Jest człowiekiem obowiązku, którego moralność nie opiera się na współczuciu, ale w większości na konsekwencji i odpowiedzialności za swoje czyny. Wierzy, że niesie boską misje będąc funkcjonariuszem – jego współpracownicy często nazywają go najlepszym detektywem ze swojego działu. Potrafi być bezwzględny, jeśli sytuacja tego wymaga, lecz nigdy nie działa pochopnie i wszystko jest u niego kalkulowane na chłodno.
Ryou przeważnie nie szuka towarzystwa ani rozmów, tkwi w nim jakiś introwertyczny szaleniec, który przez lata pracy z ludźmi nauczyły go jak stawać się ekstrawertykiem kiedy trzeba. Bardzo lubi ciekawe rozmowy z równie ciekawymi osobami i na różne tematy w karczmie wtedy kiedy nie pracuje (a pracuje prawie ciągle) – zaczynając od filozofii życia – a kończąć na zwykłym gderaniu o popkulturze, sztuce czy muzyce. Często bardziej interesuje go persona, niż sam temat. Te osoby bardzo charakterystyczne zapadają mu długo w pamięć, lecz on sam często nie wykonuje pierwszego kroku do nich – wynika to chyba z jakieś wewnętrznej nieśmiałości.
Co nie zmienia faktu, że podczas rozmów zachowuje kontrolę nad sobą i otoczeniem, nawet jeśli musi udawać zwykłego podróżnego to nikt nie wejdzie mu na głowę.
