Acheron
| Acheron | |
|---|---|
| Rasa |
Sylvari |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Data przebudzenia |
6 dzień sezonu Zefira 1321 AE (15 lat) |
| Profesja |
Nekromanta |
| Cykl |
Nocy |
| Zapach |
Gruszka |
| Połączenie ze Snem |
Aktywne |
| Zawód |
Grabarz |
| Relacje |
|
| Status postaci |
Alternatywna |
| Stan zdrowia |
Zdrowy |
| Motyw muzyczny | |
| Typ osobowości |
ISFJ (obrońca) |
Wygląd

Acheron to wysoki – ok. 183 cm wzrostu, szczupły sylvari o szerokich ramionach. Ciało ma mocne, w wielu miejscach zdrewniałe, co sprawia, że sylvari jest dosyć wytrzymały. Z okazji noszenia w pracy dosyć dużych ciężarów jest też silny i potrafi sporo unieść, choć oczywiście do przeciętnego norna jest mu daleko. Korzasto-liściaste ciało ma w kolorze dojrzałej borówki przeplatanej ciemno-zielonymi przebarwieniami. Nocą ciało Acherona spomiędzy liściastych splotów świeci jasną zielenią. Na głowie nekromanta nosi fryzurę z długich, sztywnych i szorstkich u góry liści, zazwyczaj związanych w wygodną kitkę, jednak jeśli chce, nic nie stoi na przeszkodzie, by owe liście rozpleść i dać im wolność, co jednak daje efekt utopka ze studni, gdy fryzura zaczyna przysłaniać jego twarz. A właśnie – twarz grabarza przez większość czasu kryje się za malunkiem przedstawiającym czaszkę. Biaława farba obejmuje większość jego twarzy, jedynie wokół oczu oraz na nosie wyrysowane ma kształty czarnym tuszem. Bez trupiego makijażu sylvari wygląda jak zupełnie inna sadzonka – wargi ma pełne, nos wąski i płaski, zaś wokół twarzy wyrastają mu wypukłe liście, uwydatniające jego rysy twarzy. Kąciki dużych, intensywnie zielonych oczu delikatnie opadają w dół, co może sprawiać niekiedy efekt spojrzenia smutnego szczeniaczka.
Charakter
Acheron to sylvari o stoickim spokoju i melancholijnym usposobieniu. Nie lubi mówić za dużo, tak samo, jak nie lubi być w centrum uwagi. Choć często ocenia innych, to jednak rzadko mówi o tym na głos, wręcz broniąc się niekiedy przed słownym i jawnym osądem. Emocjami wybucha rzadko, jedynie w skrajnych sytuacjach, zdecydowaną ich większość tłamsząc w sobie. W kontaktach interpersonalnych bywa płochliwy, nie lubi wchodzić innym w życie z butami uznając, że każdy ma prawo żyć wedle swoich upodobań do momentu, aż nie zaczynają ograniczać bądź krzywdzić innych bez ich zgody. Kompas moralny ma bardzo mocny i nastawiony na fundamentalne prawa każdej istoty – prawo do wolności oraz prawo do życia. Acheron w swej postawie jest zdolny do wielu poświęceń nawet dla zupełnie obcych istot, często zapominając o sobie. Zresztą sam uważa siebie za mało wymagającego – twierdzi, że do życia wystarczy mu miejsce do spania oraz jedzenie.
Umiejętności magiczne
Acheron przebudził się, wykazując predyspozycje do użytkowania magii nekromanty. Nigdy nie miał problemu co do swojej magii, przez co całkiem chętnie podjął się nauki tego właśnie rodzaju magii. Nie lubi jednak żerowania na życiu innych istot, przez co nawet nie trenował używania całunu jako techniki zbyt... nieetycznej w jego mniemaniu. Gruszkowy jednak starał się wymyślić swój sposób walki, albo raczej samoobrony, a oto tego efekty:
Oprócz magii, można wspomnieć o następujących umiejętnościach niemagicznych bądź jedynie częściowo magicznych:
- walka wręcz z użyciem noża jak i użytkowanie kuszy,
- znajomość podstaw alchemii, w tym tworzenia leczniczych eliksirów,
- podstawowa pierwsza pomoc oraz bardzo zaawansowana umiejętność zaszywania ran, po prawdzie mógłby nawet przyszyć urwaną kończynę,
- całkiem nieźle się wspina i pływa,
- potrafi szereg zupełnie zwyczajnych i mało znaczących umiejętności na poziomie potrzebnym do przeżycia, czyli gotowanie, przyszywanie guzików, sprzątanie i inne bzdury niewarte wypisywania;
- mistrz posługiwania się łopatą zarówno do kopania, jak i do bicia po głowach,
- potrafi mumifikować i balsamować zwłoki, a także wie, czego do tego użyć,
- po oględzinach potrafi określić, czym zadane były rany nieboszczykowi, potrafi również określić, ile czasu minęło od zgonu oraz co było przyczyną zgonu,
- potrafi robić naturalnie wyglądający makijażu u ludzi, asur i nornów oraz obrobić zwłoki tak, by wyglądały jak najbardziej żywo
- jest niezłym stolarzem,
- potrafi robić wiązanki kwiatowych i wiązać ładne kokardki.
Wyposażenie
Acheron nie jest bardzo bojowym krzakiem, jednak ostatnie wydarzenia oraz diametralne zmiany w życiu zmusiły go do zaopatrzenia się w bojowo-ochronne ubrania.
Dodatkowo gruszkowy nekromanta nosi przy sobie zazwyczaj następujące bronie:
- małą kusza, z której wystrzeliwuje cieniste strzały. Może również strzelać zwykłymi strzałami, których zazwyczaj nosi przy sobie sześć;
- duży sztylet emanujący zieloną magią. Ma w rękojeści trzy małe fiolki leczniczego eliksiru na czarną godzinę, zaś w ostrzu ma wbudowany zbiornik z parzącym kwasem, który może uwolnić przyciskając odpowiedni spust na broni. Kwas w kontakcie z tkanką boleśnie wypala skórę, więc z bronią należy uważać. Oczywiście służy zazwyczaj jako normalny sztylet, jednak nikt nie zna dnia ani godziny, kiedy Acheron przypomni sobie o żrących zdolnościach swojego sztyletu;
- mikrofon... który zastępuje głównie róg. W zasadzie kupił go pewnego dnia dla innych celów, jednak okazał się dobrze przewodzić magię – idealnie nadawałby się do okrzyków, ale Acheron raczej krzyczeć nie lubi, przez co koniec końców ma go przy sobie bardziej ze względu na Emiye.
Prócz tego na wyprawy zazwyczaj zabiera to, co akurat jest potrzebne, czyli prowiant, zapalniczkę, jakąś latarkę, apteczkę, pieniądze. Stara się ubierać odpowiednio do pogody i powagi sytuacji, tak samo, jak stara się dobrze dobierać ekwipunek, który może być zmienny.
Ciekawostki
- Posiadał czarnego kota, którego znalazł trzy lata temu w Lwich Wrotach podczas święta Szalonego Króla. Kot okazał się człowiekiem, który podczas imprezy za dużo wypił magicznego eliksiru, co zamieniło go w kota na dobre trzy lata. Kotem tym był Fernando Avela.
- Hobbistycznie robił czapki i kapelusze dla kota.
- Właściciel domu pogrzebowego „Ostatnie życzenie” ulokowanego w Lwich Wrotach. Do dyspozycji zakładu posiada dwa raptory oraz karocę pogrzebową.
- Ma malutkie mieszkanie w Lwich Wrotach nad domem pogrzebowym. Ma sporo oszczędności, a mimo to żyje bardzo skromnie.
- Mniej więcej dwa razy w tygodniu chadza do publicznej łaźni w Lwich Wrotach – dla relaksu.
- Bardzo lubi kuchnię elońską oraz wszelakie dania z mango.
- Fan owadów, czasami ogląda wyścigi żuków, jednak nie dla samych wyścigów, ale dla żuków.
- Z tajemnych powodów zna kintajską sztukę wiązania ciała zwaną Kinbaku.
Arty
Plotki
- "Cicha woda brzegi rwie... nie ma co, jak mu Emi porwano to chodził wściekły. A później obrażony jak sie Emi znalazł. Zdecydowanie nie rozumiem, ale swój chłop" - Myo
- "To silny zaradny mężczyzna, z którym dobrze się współpracuje. Ale na "żywo" potrafi być ujmująco nieśmiały i pocieszny. Jakby się mnie wstydził." - Tessaray
- "Acheron to zagadka wszechświata. Potrafi ranić i kochać do bólu... haha, praktycznie, bo przecież wprost tego nie powie. Dobra, tego nie było. Acheron wiele nie mówi, za to czynami nie przestaje mnie zaskakiwać. Uwielbiam zarówno tą nieśmiałą wersję, jak i tą groźną i nieprzeniknioną... o ile nie jest to skierowane we mnie. Ale na Matkę, jaki on ma głos! Tak cudownie głęboki, że aż można go poczuć." - Emiye Qua Xoai
- "Gdy się na niego spojrzy wydaje sie bardzo groźny. Ale ma... pluszową duszę? Tak, sądzę, że w tak naprawdę to bardzo miły i ciepły sylvari" - Mak Polny
- "Acheron, ciekawy przypadek z jednej strony milczek ale z drugiej widać ze jak na kimś mu zależy to wiele jest w stanie dla tej istoty uczynić. Szanuję tą sałatę" - Liasaris
- "Archeon?...Stanął mi...na ogon...No i być przyjemnym warzywkiem." - Neixon
- "Cóż tu rzecz... sympatycznie mrukliwy dodatek do Emiego" - Mirabelle Colet
- "Przy bliższym poznaniu mogę stwierdzić że jest to najbardziej pluszowy sylvarii jakieg poznałam." - Mirabelle Colet
- "Zrobił dla mnie bardzo wiele i niestety... znam go dużo lepiej, niż on mnie. Beznadziejna jest ta bezsilność, gdy nie ma się na nic wpływu, ale chyba zaczyna do mnie docierać, że gdyby wszystko było inaczej, to nie mielibyśmy okazji poznać się tak blisko. Trudno jest pogodzić się z rzeczywistością, ale może czas to zrobić... Nie chcę go stracić całkowicie." - Fernando Avela
- "Wiem, że jakby kiedyś działo się coś niebezpiecznego to zawsze mogę się za nim schować. Przynajmniej do tej pory przy pomaganiu Mirabelce zazwyczaj tak to działało." - Verrien
- "Nigdy nie wiesz, kiedy nadepnie ci na ogon. Chyba, że go nie masz, to wtedy wiesz." - Lucyna Córa Blasku



