Emiye Qua Xoai: Różnice pomiędzy wersjami
(→Plotki) |
(→Plotki) |
||
| Linia 262: | Linia 262: | ||
* ''"Wow, to jest chodząca istota Sylvari, wygląd każdy może interpretować jak chce. Z zachowania stara się być opanowane ale mam wrażenie że pod tą powłoczką czai się złośliwy kaktus"'' - [[Sukoshi Cheri]] | * ''"Wow, to jest chodząca istota Sylvari, wygląd każdy może interpretować jak chce. Z zachowania stara się być opanowane ale mam wrażenie że pod tą powłoczką czai się złośliwy kaktus"'' - [[Sukoshi Cheri]] | ||
* ''"Najpierw idzie ego, a później jego mango."'' - [[Lucyna Córa Blasku]] | * ''"Najpierw idzie ego, a później jego mango."'' - [[Lucyna Córa Blasku]] | ||
* ''"Nie rozumiem... Baba niby ale cycków zero i jeszcze twierdzi że te cycki to gdzie indziej | * ''"Nie rozumiem... Baba niby, ale cycków zero i jeszcze twierdzi że te cycki to gdzie indziej jej poszły. No ciekawe gdzie te cycki poszły jak nic nie widać. Jeszcze powiedzieć nie chce."'' - [[Veleska Córa Lasu]] | ||
[[Plik:Emi-panoramka.jpg|1000px|center]] | [[Plik:Emi-panoramka.jpg|1000px|center]] | ||
[[Kategoria:Karty postaci]] | [[Kategoria:Karty postaci]] | ||
Aktualna wersja na dzień 17:15, 9 wrz 2025
| Emiye Qua Xoai | |
|---|---|
| Rasa |
Sylvari |
| Data urodzenia |
32 dnia Sezonu Latorośli 1313 AE (24 lata) |
| Klasa |
Nekromanta |
| Cykl |
Świt |
| Zapach |
Mango |
| Połączenie ze Snem lub Koszmarem |
Aktywne |
| Zawód |
|
| Relacje |
|
| Kontakt |
|
| Stan zdrowia |
|
| Status postaci |
Alternatywna |
| Motyw muzyczny | |
| Próbka głosu | |
| Typ osobowości |
ENTJ (Dowódca) |
| Znak zodiaku |
Lew |
Wygląd

Emiye to dość wysoki sylvari (182 cm), o szczupłej budowie ciała. Wnikliwe oko może zauważyć, że sylvari ten ma względnie wąskie ramiona, a także biodra nieco szersze od przeciętnego przedstawiciela płci męskiej. Ponadto ma również delikatne dłonie i zgrabne nogi. Jego skóra ma gładką, liściastą strukturę w kolorze miąższu mango. Twarz sylvara ma dość łagodne rysy, podkreślone zielonymi zakończeniami liści. Oczy Emiye mają kolor jasnej, agresywnej zieleni oraz koci kształt, dający wrażenie mocnego makijażu. Uwagę mogą zwrócić również wydane, zielone usta oraz lekko garbaty i dość płaski nos z dwoma sterczącymi listkami u nasady. Nieco ponad czołem sylvara wyrastają cztery drewniane rogi – dwa malutkie z przodu oraz dwa duże i zawinięte do tyłu, upstrzone kilkoma ostrymi zakończeniami. Fryzurę sylvara stanowią drobne listki układające się w łuski przy mniejszej parze rogów oraz długie zielone liście, sięgające do ramion. Nocą Emiye świeci mocnym pomarańczowym światłem.
Charakter
O ile Emiye może wyglądać dosyć niepozornie, tak wystarczy chwilę z nim porozmawiać, by wrażenie to prędko zostało rozwiane. Śmiało można powiedzieć, że jest to sylvari, którego ego jest wyjebane w kosmos bardzo wysokie. Na ogół czuje się inteligentniejszy i być może z tego powodu lepszy od innych istot. Wyjątek stanowią sytuacje, kiedy to on popełni jakiś niezaprzeczalny błąd, co wiąże się z jego wewnętrznym tragizmem i zwątpieniem we własną wartość. Twierdzi, że poradzi sobie w każdych warunkach, a swoim urokiem osobistym jest w stanie osiągnąć bardzo wiele. Nie boi się wykorzystywać swoich fizycznych atutów, by osiągnąć swoje cele. Z tego też powodu nie najlepiej radzi sobie ze swoimi ograniczeniami, z którymi wszak przed laty zmagać się nie musiał. Ma problem z zaakceptowaniem faktu, że obecnie nie ze wszystkim poradzi sobie sam. W rozmowie często dominuje, a język miewa ostry i nie szczędzący delikatnych jednostek. Nie jest jednak zwyczajnie arogancki. Analizuje i ocenia, co mu się opłaca, by pokierować innymi tak, jak on chce. Dlatego też zależnie od sytuacji może być miły, a nawet grzeczny, jeżeli tylko widzi w tym konkretny cel. Zewnętrznie nie okazuje wielu prawdziwych emocji, w wielu przypadkach używając zwyczajnie gry aktorskiej, nawet gdy nie ma ku temu wielkiej potrzeby. Nie potrafi jednak ukryć swych emocji przed połączeniem ze Snem, przez co inne sylvari są w stanie nieco łatwiej orientować się w jego prawdziwych intencjach. Nieco, bo w praktyce Emiye nie odczuwa tych emocji nadmiernie dużo. Sprawy, które nie dotyczą konkretnie jego, rzadko kiedy robią na nim jakiekolwiek wrażenie i doprawdy trudno go czymś zaskoczyć. Inna sprawa ma się w sytuacji, gdy problemy dotyczą kogoś, na kim mu zależy. Kiedy zaangażuje się w relację z drugą osobą, jest w stanie zrobić dla niej bardzo wiele, a nawet pokazać swą łagodniejszą stronę. Prawdopodobnie posiada jakieś resztki patriotyzmu, gdyż chętniej ruszy na pomoc innym przedstawicielom swojej rasy.
Lubi chwalić się swoimi osiągnięciami i pozycją w klasztorze Durmanda, jednak dopiero gdy zostanie o to zapytany. Lubi też przedstawiać się pełnymi imionami i patrzeć jak inni łamią sobie jęzki na tym drugim. Niespecjalnie lubi mówić o swojej odległej przeszłości.
Umiejętności
Jako były przywódca oddziału Paktu Emiye posiada sporo teoretycznej wiedzy na temat nekromancji oraz walki wręcz. Swego czasu potrafił bardzo dobrze posługiwać się mieczem dwuręcznym oraz jednoręcznym. Obecnie ze względów ograniczeń fizycznych walczy głównie magią, jednak poradzi sobie również w walce krótkim mieczem - byle nie za długo, gdyż fizycznie męczy się znacznie szybciej, niż magicznie. Posługuje się rodzajem nekromancji, pochodzącym z Serca Maguumy, a zatem jest żniwiarzem. Okrzyki, tak jak wiele zaklęć magicznych, działają intencjonalnie na wrogów, a zatem na tych, których w danym momencie nekromanta uzna za wroga.
Okrzyki

Pozostałe umiejętności magiczne
Wyposażenie
Aktualnie Emiye nie posiada zbyt wiele jakiegokolwiek ekwipunku, choć ten powoli się rozrasta.
| Przedmiot | Nazwa | Opis |
|---|---|---|
|
Wakizashi |
Krótka broń jednosieczna, którą Emiye dostał od kilku członków klasztoru Durmanda, po tym jak się odnalazł. Broń ułatwia posługiwanie się magią, a przy okazji jest ostra jak brzytwa. Niewątpliwie została wykonana z należytą pieczołowitością, jest dobrze wyważona, a także przyozdobiona eleganckimi wzorami. |
|
Świecznikowy kostur |
Kostur odnaleziony w katakumbach askalońskich, w roku 1324 AE, podczas wyprawy badawczej klasztoru Durmanda. Jest jedną z nielicznych rzeczy, jakie udało się odzyskać Emiye z jego dobytku sprzed lat. Broń wygląda jak zwykły metalowy świecznik, jednak doskonale przewodzi magię, ułatwiając używanie zaklęć. Aktualnie Emiye używa jej niekiedy również jako podpórki zamiast kuli. |
|
Drzewny kostur |
Kostur z drewna, wykonany przez Acherona, ozdobiony kośćmi i jadeitem, celem ulepszenia przepływu magii użytkownika. Emi używa go również jako podpórki. |
| Choker z jadeitem |
Czarny choker z wisiorkiem, przedstawiającym złotą jaszczurkę siedzącą na zielonej kuli, która została wykonana z jadeitu. Wisiorek jest mniejszą wersją katalizatora magicznego na wypadek utraty broni. Emi dostał go od Acherona. Obecnie raczej go nie nosi. |
Wierzchowce


Po powrocie do klasztoru Durmanda oraz ponownym podjęciu pracy w tej organizacji, Emi otrzymał runę szakala. Głównie z powodu potrzeby podróżowania regularnie z Lwich Wrót do siedziby klasztoru, ale także jako wyraz podziękowania za dawne zasługi. Runa jest niewielkim zielonym kamieniem z wyżłobionym wzorem, przedstawiającym jaszczurkę. Nic więc dziwnego, że przyzywa ona szakala o takim właśnie wyglądzie. Gadzina otrzymała imię Sauri i jest dość spokojnym wytworem pustynnej magii. Zbyt mocno denerwowana potrafi jednak udziabać w najmniej oczekiwanym momencie.
Po ekspedycji w Sercu Maguumy, gdzie wraz z Klasztorem prowadził badania na temat ogromnych ciem, Emiye oswoił jedną z nich. Jest to wierzchowiec dosyć spokojny i nieco płochliwy, ale bardzo lubi głaskanie po futerku, czym łatwo zaskarbić sobie jego względy. Ponieważ ćma ma kolory podobne do swej odpowiedniczki w przeciętnych rozmiarach, otrzymała imię Luna. Sylvari zabiera ją na łatwiejsze podróże, gdyż nie opanował jeszcze sposobu na uspokajanie ćmy w sytuacjach nadmiernego zagrożenia.
Ciekawostki

- Jest magistrem w klasztorze Durmanda, obecnie prowadzi zajęcia z mordremoznawstwa oraz ewolucji smoczej magii. Zajmował się w głównej mierze badaniem smoczej magii, ale także ogólną nauką na temat gadów. Czasami również wyrusza na różnego rodzaju ekspedycje badawcze.
- Był dowódcą jednego z oddziałów Paktu, prowadzących kampanię przeciwko Mordremothowi. Oddział ten dotarł aż do smoczego leża, jednak został prawie w pełni unicestwiony.
- Emiye Qua Xoai zaginął w roku 1329 AE, podczas wojny z Mordremothem. Później został uratowany przez członków Paktu i wyciągnięty ze smoczego strąku. Jego stan został uznany za krytyczny, a po kilku dniach walki o życie stwierdzono zgon.
- Jego nagrobek istniał przez siedem lat w Lwich Wrotach.
- Odnaleziony w roku 1336 AE przez Acherona oraz Sama Anthan w ukrytym laboratorium na terenie Queensdale. Sprawca nielegalnych eksperymentów pozostaje na wolności, a ponadto jest bezkarnym arystokratą.
- Ma słabość do słodyczy.
- Ma lęk wysokości oraz wynikający z traumy lęk przed zniewoleniem.
- Ma dosyć wysoki i nieco nosowy głos. Co więcej, ma ukryty i mało używany talent wokalny.
- Jest praworęczny.
- Posiada całkiem sporą wiedzę na temat technologii do czasów wojny z Mordremothem.
- Posiada dosyć losową wiedzę na temat demonów.
- Jest fanem gadów, w szczególności jaszczurek.
- Jest skrytofanem Trahearna.
- Nie identyfikuje się z żadną z płci, jednak najczęściej jest klasyfikowany przez rozmówców do płci męskiej.
Plotki
- "Wygląda jak kuszący chłop, ale aure w około siebie ma jak baba. Coś ukrywa, zdecydowanie, bo normalnie sie nie dał zmacać jak na cwaniaka próbowałam. I w końcu nie wiem czy baba czy chłop." - Mimetka
- Jeśli ktoś zna odpowiedź na pytanie kim jest Emiye to liczę na kontakt, z jednej strony przeurocza sałata z drugiej zagadka - Liasaris
- "Ja... uh. Przed poznaniem Emi żyłem jak spokojny grabarz bez problemów, spokojnie, w swoim tempie, a teraz wszystko kręci się jak karuzela. Nie wiem, czy to przeznaczenie, czy zwykły przypadek skrzyżował nasze drogi. Nie wiem, co będzie jutro, za tydzień, za sezon. Mam wrażenie, że nie wiem nic... oprócz tego, że żadne mango lassi już nie będzie smakować tak samo." - Acheron
- "Emi być...dobry... słucha rozmawia, kiedy inni zbywają, tak samo pokarany przez kalectwo jak ja. LUBIĆ GO!" - Neixon
- "Jest on dla mnie jak wyczekiwany promyk nadziei, który ruszył nieco moje serce jej pozbawione." - Mirabelle Colet
- "Fakt, na początku chciałem go zabić, ale to był głupi impuls i... nieważne. Wstyd mi za to. Może dlatego tak mi jakoś ciężko patrzeć mu w oczy. Przecież nic mi nie zrobił i chyba jest w porządku... no i nadrabia innymi aspektami, eh. Źle mu nie życzę, tak?" - Fernando Avela
- "Emi jest super! Super się z nim rozmawia, o wszystkich się bardzo troszczy, wszystkim chce pomagać. Wciąż nie mogę uwierzyć jaka tragedia go spotkała i, że w ogóle istnieją osoby które są zdolne do robienia takich rzeczy. Mam nadzieję, że uda mu się znaleźć i pozbyć tego dziadka, który zrobił mu tyle złego." - Verrien
- "Istota doskonała. Jest w każdym sensie piękna." - Sara Ris
- "Wow, to jest chodząca istota Sylvari, wygląd każdy może interpretować jak chce. Z zachowania stara się być opanowane ale mam wrażenie że pod tą powłoczką czai się złośliwy kaktus" - Sukoshi Cheri
- "Najpierw idzie ego, a później jego mango." - Lucyna Córa Blasku
- "Nie rozumiem... Baba niby, ale cycków zero i jeszcze twierdzi że te cycki to gdzie indziej jej poszły. No ciekawe gdzie te cycki poszły jak nic nie widać. Jeszcze powiedzieć nie chce." - Veleska Córa Lasu




